Świętowanie


Kocham święta
Cieszę się że świętujemy.


Powinniśmy świętować. Co jak co, ale chrześcijanie mają powody do świętowania. Cokolwiek by się nie działo, mamy dobrego wspaniałego Boga, który zna już koniec historii, wygrał już każdą bitwę. 

Jezus zaczął służbę od świętowania na weselu - mówi się że przemiana wody w wino to Jego pierwszy cud. My często świętujemy dopiero po faktach i to też jest dobre, ale czemu by nie zacząć od celebrowania i przejść z radością cały proces?  Często zdarza się, że ludzie myślą, że Bóg nie jest typem z którym można się cieszyć. Może uważają, że jest na to zbyt poważny.  A tymczasem On jest Bogiem radosnym. On potrafi się cieszyć! I chce dzielić się radością z nami! 

Kocham fragment z Księgi Sofoniasza, który mówi o Bogu tak: 


"uniesie się nad tobą radością,
 uciszy cię w swojej miłości,
rozraduje się nad tobą przy pieśni"


Bóg unosi się radością, to jest mocno emocjonalne określenie. I cieszy się do takiego stopnia z naszego powodu! On nas celebruje. Tak bardzo się cieszy, że śpiewa z radości. To my go cieszymy. 


I możemy też się cieszyć Nim. On pragnie odwzajemnienia Jego uczuć.
Celebrujmy ten czas. Śpiewajmy Bogu z radości. Cieszmy się Nim w jakikolwiek sposób. 


On chce po prostu z nami być. Wyobrażam sobie często tę sytuację, gdy już po zmartwychwstaniu Jezus objawia się uczniom po ich połowie i przygotowuje im śniadanie. Nie wiem, czy wtedy wiedzieli do końca, kim jest, ale zachowanie Jezusa to coś fascynującego. Ten, który dopiero co został zakatowany na śmierć, a potem wstał z grobu jakby po prostu przebudził się po krótkiej drzemce, robi śniadanie.
Ten, który jednym słowem stworzył kosmos i Układ Słoneczny, robi śniadanie dla swoich uczniów, bo przy jedzeniu najlepiej się spędza czas z ludźmi, a On po prostu chciał z nimi pobyć.


Mógł iść w tym czasie odwiedzić arcykapłana i faryzeuszy, którzy Go skazali. Zrobić im niespodziankę, pokazać im. Pewnie byliby w mocnym szoku, gdyby zobaczyli Go żywego, Tego, którego dopiero co się pozbyli. 


Ale nie.
Król Królów wybrał, żeby w tym czasie zrobić jedzenie dla swoich zmęczonych przyjaciół i spędzić z nimi czas.
Tak samo chce być z nami.



zrobiłyśmy kiedyś takie dobre cynamonki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz